Dziąsła lubią herbatę – komentarz dentysty Opublikowano 1 kwietnia 2025
Nie od dziś wiadomo, że zielona herbata ma pełno zdrowotnych właściwości, jest bogata w antyoksydanty, polifenole i inne wartościowe substancje, pomaga zmniejszyć stany zapalne w organizmie, a co więcej: usuwa widmo nowotworów i infekcji. Japońscy naukowcy wzięli pod lupę jej konkretny rodzaj – matchę – w poszukiwaniu remedium na choroby dziąseł. Wyniki okazały się całkiem obiecujące.

Choroby dziąseł są równie powszechne, jak próchnica. Nie omijają niemal żadnej grupy wiekowej, bo zdarzają się także u dzieci, a im jesteśmy starsi, tym ich ryzyko jest coraz większe. Na liście sprzymierzeńców w walce o zdrowe dziąsła pojawia się nowy mocny zawodnik – matcha. 

 

Łyk zielonego zdrowia

 

Stan zapalny dziąseł i przyzębia nie pojawia się znikąd. Do jego rozwoju przyczyniają się drobnoustroje bytujące w jamie ustnej, w tym jeden z nich szczególnie – bakteria Porphyromonas gingivalis. Mikrob do życia nie potrzebuje tlenu, więc dogodne dla siebie środowisko znalazł m.in. w kieszonkach dziąsłowych. Szacunkowo co trzeci z nas ma go w mikrobiomie jamy ustnej. I tu pojawia się matcha. 

 

– W badaniu opublikowanym na łamach „Microbiology Spectrum” zespół japońskich naukowców opisuje wpływ herbaty typu matcha na bakterie bytujące w jamie ustnej człowieka. Wśród nich znalazły się zarówno drobnoustroje komensalne, czyli pozytywnie oddziałujące na zdrowie, ale i P. gingivalis, znana ze swojego potencjału chorobowego. Badania prowadzono in vitro, obserwując bakterie w laboratorium, oraz z udziałem ludzi: podając im płukankę ze sproszkowanym ekstraktem matchy. Wyniki były zaskakujące. Zaobserwowano między innymi, że matcha działa selektywnie bakteriobójczo na P. gingivalis, nie powodując szkody wśród komensali, a u ochotników poprawia stan dziąseł – opisuje wyniki badań lek. dent. Tomasz Łukasik z Dentim Clinic Medicover w Katowicach i uzupełnia: – W publikacji przywołano także doniesienia z innych badań, w których, co warte zauważenia, zaobserwowano znoszenie aktywności gingipain przez katechiny z zielonej herbaty. 

 

Gingipainy to proteazy, czyli enzymy (w uproszczeniu) rozkładające białka. U P. gingivalis są jednym z czynników ułatwiających jej przetrwanie i tzw. wirulencję, czyli – nomen omen – zjadliwość. Odpowiadają też za wymykanie się układowi odpornościowemu. Skutki ich działalności są niezwykle groźne, bo nie ograniczają się tylko do jamy ustnej. Naukowcy mają coraz więcej dowodów na udział mikroba zarówno w procesie miażdżycowym, jak i chorobie Alzheimera. 

 

Dziąsłowy problem

 

Krwawienie przy szczotkowaniu, tkliwe dziąsła i nieprzyjemny zapach z ust to najczęstsze pierwsze objawy stanu zapalnego przyzębia. Do jego rozwoju prowadzi niedostateczna higiena, palenie papierosów, ale też złe nawyki żywieniowe. U niektórych osób wpływ mogą mieć geny, ponadto niekontrolowana cukrzyca i leki: m.in. immunosupresyjne (cyklosporyna), zmniejszające wydzielanie śliny (antyhistaminowe, trójpierścieniowe antydepresanty) czy antagoniści wapnia – blokery stosowane w leczeniu nadciśnienia. Za zwiększoną reakcję zapalną dziąseł mogą odpowiadać preparaty zalecane w hormonalnej terapii zastępczej. 

 

– Potencjalnie chorobotwórcze bakterie tylko czekają na odpowiedni moment, by zaatakować. Oprócz P. gingivalis także: Treponema denticola, Tannerella forsythia, Prevotella intermedia, Fusobacterium nucleatum i kilka innych. Budują trudny do usunięcia biofilm, wymykają się mechanizmom obronnym człowieka i zwiększają ryzyko zasiedlenia tkanek przez kolejne patogeny. Każdy czynnik ryzyka, a głównie brak dostatecznej higieny jamy ustnej sprawiają, że ułatwiamy im to zadanie – przestrzega dentysta. 

 

Rozwijająca się infekcja skutkuje degradacją kości, ruchomością zębów, a w ostateczności: nawet ich wypadnięciem. 

 

Zielona profilaktyka

 

Popijanie zielonej herbaty może być cennym wsparciem profilaktyki chorób dziąseł. Dentyści podkreślają jednak, że przede wszystkim liczą się nasze nawyki i poprawna higiena. 

 

– Już od jakiegoś czasu obserwujemy doniesienia na temat pozytywnego wpływu zielonej herbaty na zdrowie jamy ustnej. Na pewno będzie ona cennym wsparciem profilaktyki chorób dziąseł, lecz nie zastąpi poprawnej higieny. Początek stanu zapalnego to zawsze tworząca się płytka bakteryjna, którą musimy usuwać w mechaniczny sposób, a więc szczotkując zęby. W jej formowaniu bierze udział wiele gatunków bakterii, nie tylko badana P. gingivalis, dlatego codzienne nawyki są tu kluczowePaląc papierosy, zapominając o higienie, spożywając produkty wysoko przetworzone, wzmacniamy patologiczny mikrobiom i szklanka herbaty raczej nie okaże się zbawienna – podsumowuje ekspert Dentim Clinic Medicover i dodaje: – Może być świetnym uzupełnieniem zdrowego stylu życia, gdy oprócz leczenia zaistniałych problemów świadomie podchodzimy do ich profilaktyki.

 

Leczenie stanów zapalnych przyzębia polega na niwelacji biofilmu bakteryjnego przez higienę domową, higienizację gabinetową, a jeśli zajdzie potrzeba, to także leczenie przeciwdrobnoustrojowe preparatami dostępnymi bez recepty. W bardziej zaawansowanych przypadkach może być konieczne wdrożenie antybiotykoterapii. W procesie zapalnym dochodzi do recesji dziąseł i utraty przyczepu kostnego, które wymagają odtworzenia, także w zabiegu chirurgicznym. Jeśli więc podejrzewamy problemy z dziąsłami, nie czekajmy popijając herbatę, a zasięgnijmy porady periodontologa.